Biżuteria Kosch wywołuje, przynajmniej u mnie, skrajne emocje. Nie mogę stwierdzić, czy jest ona sztuką, czy jednak dodatkiem ,,codziennego użytku". A może to czysto modowa prowokacja? Dlaczego Vogue, Elle, WWD i inne znane czasopisma, zachwycają się ,,czymś takim"?
