Wstydzę się swojej wielkiej niewiedzy, bo gdy zobaczyłam nazwisko Holtblad, mogłam jedynie podrapać się po łepetynie jak debil. A to przecież jest jedna z bardziej popularnych projektantek szwedzkich! Wstyd, wstyd, wstyd. Dlatego, żeby się dokształcić, napiszę notkę o najnowszej kolekcji Anny.
