Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lipca 2012

Dwutygodniowa przerwa

Powrót: 09.08.2012 r.
Kochani moi!
Mogłoby się zdawać, że wakacje to wprost ogrom czasu wolnego, dla mnie, niestety tak nie jest, dlatego tym razem zapowiadam dłuższą przerwę. Mimo szczerych chęci, nie wyrabiam się z czasem. a muszę jeszcze włożyć masę pracy w ten blog i inne modowe projekty. Tak, więc do zobaczenia napisania dziewiątego sierpnia ;). Tradycyjnie życzę, miłych wakacji!

niedziela, 1 lipca 2012

I rok bloga


Dokładnie rok temu, postanowiłam założyć bloga. A tak sobie... z nudów. Nie wierzyłam, że ten blog przetrwa pół roku. A jednak. Być może nie należę do zbyt sumiennych osób, które z prędkością (prawie) światła piszą po 2 posty dziennie. Nie mam na to czasu ani energii, a nie chcę pisać bez sensu. Mam nadzieję, że mój blog okazał się cennym źródłem inspiracji dla wielu osób i... że będzie tak przez kolejny rok, dwa, trzy, cztery, może pięć? (Nie mam talentu do pisania urodzinowych postów, wybaczcie, może w przyszłym roku będzie lepiej?)

Wakacje się rozpoczęły, czas przystąpić do pracy :) Już wkrótce zaleje Was fala nowych postów.

Buziaki i uściski oraz wielkie podziękowania dla wszelkich komentatorów i czytelników!

P.S. Na blogu pojawiły się reklamy od Googla. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu. Wszelkie zyski (hahaha, czyli może... 10 zł w ciągu roku???) zostaną przekazane dla Was, np. na nagrody w konkursach. :) Nie myślcie tylko, że jestem jakąś podłą materialistką.

niedziela, 3 czerwca 2012

Tumblr - słów kilka

Ostatnimi czasy uzależniłam się od Tumblr'a. Ciężko mi jest stwierdzić, ile czasu dziennie poświęcam tej stronie. Dzięki niej mogę znaleźć naprawdę wiele modowych inspiracji, edytoriali oraz stylizacji. Nie muszę śledzić miliona stron by odszukać interesujące mnie zdjęcia. A oto próbka mojej twórczości. Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle ;)?

środa, 21 grudnia 2011

Czas płynie zbyt szybko

Aż dziw bierze, że nie pisałam 5 tygodni. Czas naprawdę szybko płynie. Nie mam zamiaru się usprawiedliwiać, że może babcia mi umarła i popadłam w depresję albo, że zatopiło mi dom lub zesłano mnie na Syberię. Nic takiego się nie wydarzyło. Jak zwykle brakło mi trochę czasu i lenistwo dało o sobie znać ;), biorę się od dziś porządnie do pracy. Postanowienia noworoczne zrobione, więc może uda się wygospodarować więcej czasu. A tak w ogóle to... Wesołych Świąt! Życzę wszystkim czytelnczikom, żeby w ich szafach znalazły się buty od Christiana Louboutina, Manolo Blahnika, torebka od Hermesa, żakiet od Chanel, sukienka Prady i jakiś dobry garnitur od Dolce&Gabbana.

środa, 9 listopada 2011

Świadoma fashionistka

- Słuchaj, chciałabym kupić taką sukienkę jak miała taka dziewczyna, co jest z Michałem, tym bratem Maćka, a kuzynem Piotrka, synem Waldemara, spokrewnionym z Mostowiakami, u tych, co się Hanka zabiła, wjeżdzając w kartony (wybaczcie, ale sprawa Hanki M. musiała się pojawić na blogu). Fason tej sukienki jest znany... No wiesz... taka... no...
Znasz to uczucie, kiedy nie możesz nazwać ubrania, a zapewne, gdzieś w terminologii modowej występuje określenie tej rzeczy? Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, to zapraszam do dalszej lektury o nowej serii postów. Zobaczcie, co na Was czeka, na blogu, w najbliższym czasie!

czwartek, 3 listopada 2011

Kolejny sukces na liście, czyli... Sukces DZIĘKI Teen Vogue

Chyba najmilszym zaskoczeniem są sukcesy niespodziewane. O ile jeszcze parę miesięcy temu, narzekałam jak to czytelnicy są źli, niedobrzy, bo nie komentują nic i rzadko wchodzą na bloga, o tyle przeciętnie dziennie  mam 100 wejść. To jest dużo jak na takiego bloga, który się nie reklamuje. Od paru dni na mojej stronie dużo odwiedzin pochodziło z Facebooka (co można sprawdzić w magicznym narzędziu jakim jest Statystyka na bloggerze). Zdziwiło mnie to, bo przecież się tam nie reklamowałam. Nikt mnie nie rekomendował. Wczoraj, przypominając sobie wiadomości o Etruskach, Romulusie i innych ciekawych faktach związanych z powstaniem Rzymu (co średnio mnie interesuje, ale nauka rzecz święta, zwłaszcza historia w modzie się przydaje), postanowiłam sobie wyszperać, co tam o Veronice Kane piszą. Zawsze warto sprawdzić, czy ludzie Cię nie krytykują/wyśmiewają na innych blogach. I tak oto, ,,zacytowano" moje wrażenia na temat książki Sukces według Teen Vogue na jej oficjalnej facebookowej stronie. Szok po prostu. Może to tylko dlatego, że jestem bardzo teen, ale dla mnie to spory sukces. Mam pewność, że nie plotę aż takich głupstw i to, co napiszę, da się przeczytać. Chociaż, czasem muszę przyznać, że jak potem sprawdzam, co napisałam to wychodzą niezłe kwiatki. I nawet po paru tygodniach zdarza mi się zobaczyć rażące powtórzenia i ,,byki" w postach, za które przepraszam. Tyle o moich ,,sukcesach". Czas wziąć się do ciężkiej pracy, bo im więcej osób czyta Twojego bloga, tym bardziej musi być on doskonały.

I pozdrawiam Maję, Lilkę i Monikę, które zawsze we mnie wierzyły ;). Tak, więc wszystkim, tym którzy pytali się ,,I co, już znudziło Ci się blogowanie o niby modzie?", utarłam nosa, a blog będzie żył jeszcze na pewno długo.

środa, 2 listopada 2011

Rachel Antonoff na głównej lula.pl

Moje prace, często mogę nazwać wypocinami, bo to, co ukazuje się na blogu. czasem nie za bardzo oddaje mój talent dziennikarski (który w ogóle posiadam?), ale pragnę się pochwalić malutkim sukcesem, jakim jest wybranie mojej notki blogowej (którą umieściłam na lula.pl) na stronę główną. Musiałam sobie zrobić print screena, a co! Moi potomkowie będą sobie oglądać, co tam babcia Weronika bredziła o modzie. Nie wiem, czy uda mi się coś dzisiaj napisać, bo wiadomo święta szkoła starannie wypełnia każdą wolną chwilę, ale postaram się ;). Tak, więc napawajcie się poniższym zdjęciem, a ja idę się wziąć za powtórkę starożytności na sprawdzian.

piątek, 2 września 2011

Powrót do pracy + Polki o modzie

Po nawdychaniu się lawendowego olejku do kąpieli, stwierdziłam, że pora napisać post na blogu. Tutaj, jest jedynie strefa prywaty. Nie chcę być nieprofesjonalna i prawić kazań w poście ,,Lookbook: kogoś tam", więc niezainteresowanych nie zapraszam do dalszej lektury.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Ach, te powroty

Czasem w życiu bywa, że człowiek się blogowo wypala. Wystarczy parę dni odpoczynku od pisania, by nie pisać dalej. Do tego dodajmy, wielu przyjaznych, niewierzących w człowieka ludzi i porzucenie bloga gotowe! Na deser jeszcze porozmwiajmy o niesprawiedliwości odwiedzających. Produkuję się, produkuję na temat mody, a tu ani rusz. Ani komentarza, ani jakiejkolwiek oceny wypocin... To dobija. Na dodatek, gdy patrzę na równolatki (lub osoby młodsze), które w blogowaniu chcą zrobić karierę, po prostu płakać się chce. Jakieś durnoty piszą na blogach, kompletny bezsens, ale jak się promują nachalnie! Chyba to działa, bo na ich blogach pojawia się grono obserwujących i rzesza komentujących. Nie narzekam, nie użalam się, informuję: POWRACAM :)

piątek, 1 lipca 2011

Wstępniak

Moda to temat rzeka. Można o niej rozmawiać godzinami, całymi dniami i nocami a nawet latami. Wydaje się nam, że już zostało powiedziane ostatnie słowo, lecz kolejny projektant wymyśla coraz to nowsze kreacje. Trudno jest ogarnąć wszystkie kolekcje najważniejszych domów mody, ale z pomocą przychodzą różnorodne blogi i strony www. Z pewnością nie będę zaśmiecać bloga zdjęciami-tasiemcami z pokazów, bo po co? Takie informacje możecie znaleźć na każdej większej stronie o modzie. Jeżeli coś rzeczywiście  spodoba mi się i uznam to za interesujące, wspomnę o tym w notce. Nie będę również umieszczać moich stylizacji, ponieważ nikogo tak naprawdę nie ciekawi jak ubrała się kolejna blogerka. Mamy masę ,,zdolnych" szafiarek w Polsce i na świecie. Nie poszerzajmy tego grona o nudne i nieciekawe zestawy ubrań do pracy, do szkoły, do warzywaniaka i do szpitala.

Mam nadzieję, że z ogromu informacji uda mi się wybierać ciekawe tematy na posty. Nie liczę na wysokie statystki odwiedzin bloga. Paru wiernych czytelników wystarczy.